w tłumie mężczyzn w klubie wypatrzyłam tylko jednego, który mnie zaintrygował. zerkaliśmy na siebie przez pewien czas, po czym zniknął. pomyślałam, że wyszedł.
godzinę później wkroczył na scenę jako gwiazda wieczoru.
nie wiedziałam.
w tłumie mężczyzn w klubie wypatrzyłam tylko jednego, który mnie zaintrygował. zerkaliśmy na siebie przez pewien czas, po czym zniknął. pomyślałam, że wyszedł.
godzinę później wkroczył na scenę jako gwiazda wieczoru.
nie wiedziałam.
ojej!
a na czym polegało to gwiazdorstwo? :D
och. intrygujący pan grał i śpiewał. ładnie :).