w pracy.
Pan A.: co ty taka nieprzytomna?
ja: chora jestem.
Pan A.: bo wy wszystkie robicie z tego sklepu szpital…
ja: ?
Pan A.: wszystkie chore jesteście.
ja: ale tylko ja jestem chora. no chyba, że bierze pan pod uwagę też choroby psychiczne…
Pan A.: no w takim wypadku to zebralibyśmy całkiem pokaźny oddzialik.
-
w domu, na gg.
ja: mam kaszel i zaczynają mnie boleć uszy… myślisz, że mam świńską grypę?
S.: zawsze możesz być 67 ;).
-
zero kurna zrozumienia i współczucia.

