głupia, aj głupia

24 10 2009

ja: no i mogłam z nim wracać, ale powiedziałam, że zostaję. jestem głupia.
A.: jesteś.
ja: a nie było jego dziewczyny wyjątkowo…
A.: jesteś głupia.
ja: jeśli tak się będę za niego zabierać to nigdy nie będę mieć z nim dzieci.

z cyklu “inteligencja” – moje drugie imię. ;)





imoł

20 10 2009

ja: i co zdałaś tę hydrę?
I.: ano, wczoraj mi się udało.
ja: a to gratulacje :)
I.: kazała mi narysować schemat leja depresyjnego…
ja: depresyjnego? ja bym siebie narysowała.

trochę słońca poproszę. chociaż odrobinę, plis.





bo każdy normalny chłopak…

17 10 2009

… i każda normalna dziewczyna w sobotni wieczór oglądają film.

Młody: a jemy chipsy do filmu?
ja: eee… nie. znowu mnie będzie żołądek bolał.
Młody: ale jutro jest niedziela.
ja: to w niedziele może mnie boleć?
Młody: no. przecież nie musisz nigdzie iść.

tysz fakt. zjadłam. będzie bolał. ale nie muszę nigdzie iść. ;)

aj kikt e deprecha’s as! ;)





przestój

17 10 2009

na uczelni nie byłam od wtorku, więc uczelnianie nie będzie.
przez tydzień byłam unemployed, toteż o pracy ni ma jak.

piję napój imbirowy i przytulam się do kaloryfera.

deprecha jesienna chyba czy coś. to niech będzie jeszcze o zmierzchu poniekąd, a później pójdę cut myself;)

ja: fajny jest ten serial glee, wiesz…
S.: mhm ;)
ja: takie skrzyżowanie high school musical z brzydulą betty, ale na wesoło, wiec nie jest takie ciężkostrawne.
S.: a ma coś ze zmierzchu?
ja: pięknych i młodych?
S.: on był stary;) nieogladals uważnie!

silly me. ;)





romantyzm XXI wieku

5 10 2009

w sklepie, mym miejscu pracy, klient do mnie rzekł dzisiaj:

klient: mam 34 lata, dom z ogrodem, 2 samochody i motocykl. szukam kobiety, która zostanie matką mojego dziecka.
pójdziemy kiedyś na kawę?
ja: yyy… (omal nie spadam z drabiny)

każdy ma taki romantyzm na jaki zasłużył? ;)

klient nie mówił poważnie. mam nadzieję.





się zaczęło

1 10 2009

wykład z pow (podstaw ochrony wód) ze średnio sympatyczną panią dr:

J.: a laborki z pow mamy z tym SebZ?
ja: nie… pow mamy z AKs…
J.: AXE?
ja.: ciekawe czy zadziała efekt axe

J.: ty wiesz, że ona jest z twojej katedry.
ja.: fuck, faktycznie…
J.: jesteś hard corem :D

z samego rana, gdy zasiadałam do kompa choć ciemno za oknem było jeszcze, Młody otwarłszy jedno oko, spojrzał na mnie i zapytał: “a ty spałaś w ogóle?”

czyli że się zaczęło.

:)