poniedziałek, kilka chwil przed kolosem z rosyjskiego z (o radości!) całości materiału. stoimy pod drzwiami, rozmawiając o wszystkim i o niczym.
An. (kompletnie wyrwane z kontekstu): nie denerwuj się.
dr z rosyjskiego: nie ma czym się denerwować. to tylko wasze pierwsze kolokwium z rosyjskiego. bardzo ważne.
czekałam jeszcze na pointe “a jak dostaniecie jedynki to skreślą was z listy studentów” ;)


Chyba dwójki. :)
No i nie ma to, jak dobre słowo na rozpoczęcie kolokwium. :)
też lubię takie rozluźniające gadki profesorów:D
Jak u nas na niemieckim: “xxx trzy minus”
“Ale dlaczego?”
“A, to pan. To dwója”