panorama

13 12 2008

zmierzamy sobie z A. do panoramy, planując sylwestra:

A.: ale zrobimy bałwana, co? proooszę!
ja: jasne, tylko kupię puszki ze sztucznym śniegiem.

za panoramiczny bar wrócił J. i niezmiennie wygląda zniewalająco. od wczorajszego wieczora chodzę na powrót zakochana, a mój organizm domaga się kontaktu fizycznego ;)


Actions

Information

One response

14 12 2008
agata

Pojawił się J. ale znikł W.

ale fajnie było i pamietaj “nawet najlepszm się zdarza”:P

Leave a comment