moja alma mater to zacna uczelnia pełna inteligentnych, dojrzałych i kreatywnych ludzi. nie wierzycie?
M.: zając?! jak chrumka królik?
K.: nie wiem, ja jestem zając.
***
An.: … ty to masz łeb na głowie.
***
babka z rosyjskiego: (coś mówi, zabijcie mnie, nie mam pojęcia co)
ja: co ona mówi?
An.: nie wiem, chyba cię zwyzywała. powiedz “da”.
ja: da.
***
nie wiem do końca kto, ale pamiętam, że na wykładzie z fizyki: zając, wróbel, jeden pies.
***
Al.: szto eta?
ja: jak jest gówno po rosyjsku?
Al.: góównO!
:)

