opowiem wam bajkę na dobranoc.
nie tak dawno i nie tak daleko stąd mała dziewczynka puszczała w niebo kolorowe bańki, podśpiewując przy tym radośnie.
biegła przed siebie w zawadiacko przekrzywionym kapelusiku i różowymi kokardami wplecionymi w złote warkocze…
minutę później potrącił ją samochód i umarła.


a mama mówiła nie mieszaj alkoholu z lekami.. potem wychodzi ze mala dziewczynka sie poszczała w neibie i szła z różowymi kondomami:D Ania jestes boska:D Uwielbiam Cie:* choc moi sąsiedzi mneij bo ich chyba obudziłam:)
rzeczywistosc przytlacza…
zycie to nie bajka, wiec dlaczego to mialoby miec inne zakonczenie?
;)