nie żyję. w tym świecie.
mam wrażenie, że szarpie mnie w różne strony, zakrzywiam czasoprzestrzeń i wpadam w korytarze czasowe.
słowami artysty: kolejny tydzień minął jak crash-test.
wszystko dookoła mnie pędzi. zamykam oczy w jednym miejscu, a otwieram je zupełnie gdzie indziej.
zanim skończę pisać te słowa milion razy zniknę i milion razy się pojawię.
znikam.


podpisuje sie pod tymi slowami recami i nogami..
ps. ale nie zniknij na zawsze:*
frapujące. to wszystko przez to, że doba ma tylko 24 godziny. raczej. na pewno.
a propos tego, ze doba ma 24 h.nie wiem czy to w radiu slyszalam czy gdzies, ale podobno Ziemia coraz wolniej sie kreci i dzien sie zaczyna powoli wydluzac (no wiecej czasu zajmuje jej obrot – geografem nie jestem wiec wybaczcie moje malo naukowe wypociny:P). wiec jest szansa,ze nam kiedys zrobia dobe liczaca 25h :D
ojaaa ;d ale czad ;d juz sie nie moge doczekac zeby isc spac o 25 ;d
ja rowniez nie zyje, tzn. czuje ze nie zyje. ile sie tak da…