Jedna osoba powiedziała mi, że jeśli jeszcze raz usłyszy, że mam nudne życie to skopie mi tyłek.
Druga natomiast, że tak naprawdę to może faktycznie czasem jest fajnie, ale na zasadzie jeśli się dzieje to dużo, a reszta czasu to nudne oczekiwanie na to “dzianie się”.
Dwie inne osoby stwierdziły, że jestem przeklęta.
Kolejna, że wzięła sobie do serca moją radę i postanowiła nie marnować czasu.
Nie potrafiłam jej powiedzieć, że sama chciałabym się do moich rad zastowsować.
Nieraz słyszałam, że jestem głupia.
Kilka razy, że inteligentna.
Sporo osób twierdzi, że mam silną osobowość.
A ja coraz częściej mam ochotę zwinąć się w kłębek i nie wychodzić z łóżka.
Też mi się czasem wydaję, że to wszystko wymyśliłam. Tylko, że w moim wypadku momenty są dłuższe niż chwile.
(wszystkim do których nawiązałam)

